EKSPERCKIM OKIEM – Marzena Kud

W ramach weekendu z ekspertem w Inspirowniku Nauczyciela Marzena Kud została poproszona o odpowiedź na kilka pytań.

Oto jej odpowiedzi:

Śmiało mogę polecić lekturę również rodzicom, którzy nie wiedzą, jak zachęcić dzieci do nauki. Wszystkim, którzy nie mogą nauczyć się języka obcego od kilku lat. Tym, którzy nie wiedza, jak się trwale motywować i jak innych motywować. A nawet tym, którzy chcą być słuchanym, np przez dzieci. Zaczynamy?

1. Czym dla Ciebie jest coaching językowy. Czy mogłabyś  podać kilka słów kluczy z tego obszaru?

Kiedy myślę o coachingu językowym, w mojej głowie widnieją 2 słowa: wartości i przekonania. Coaching językowy jest procesem nauki języka dostosowanym do zasobów, motywacji i wewnętrznych przekonań uczącego się. I co najważniejsze: to uczący się/klient jest odpowiedzialny za  swoje zasoby i efekt nauki. Co przez to rozumiem?

W tradycyjnej nauce języka dostajemy materiały szkoleniowe, zestaw ćwiczeń i lektora/nauczyciela, który prowadzi nas przez zawiłości języka, odpytuje, stosuje różne techniki nauki, stymulując naszą aktywność i  sprawdzając efekty w zależności od rodzaju ćwiczeń.

Skupia się na realizacji celu, jakim jest osiągnięcie umówionego wcześniej poziomu wiedzy przez klienta.  W trakcie nauki sprawdza wiedzę, zaleca powtórki, wraca do materiału. Oboje pracują na efektach, na tym, co zewnętrzne.  Zniechęcenie ucznia, chwilowy spadek motywacji zmuszają oboje do zmiany techniki nauczania, ćwiczeń.

Coaching językowy sięga głębiej.

Posłużę się porównaniem: każdy rodzic nie raz miał do czynienia z zachowaniem swojego dziecka, które odbiegało od ogólnie przyjętych norm dobrego wychowania, np. rzucanie rzeczami, krzyki, tupanie nogą, niszczenie rzeczy. Rodzic może zakazać takich zachowań, zabrać dziecko z miejsca, w którym może coś zniszczyć i wymagać od niego poprawy. Czy to działa na dłuższą metę? Może również zastanowić się, co jest powodem takiego zachowania. Jakie potrzeby dziecka nie są zaspokojone, że tak się zachowuje? Zrozumienie genezy emocji dziecka pozwoli wyeliminować takie zachowanie w przyszłości. Pierwsze podejście jest podejściem behawioralnym, reakcją  tylko na zachowanie, bez głębszego analizowania przyczyn. Tak samo widzę naukę języków bez zagłębiania się w przekonania, wartości i motywację. Akcja, reakcja. Coaching językowy zakłada już na samym początku wejście w motywację i potrzeby klienta, ustalenie, po co tak naprawdę klient chce posiadać daną umiejętność, czy to jest jego prawdziwy cel.  Dlaczego wcześniej go nie osiągnął, jakie ma przekonania na temat nauki języków obcych i własnych zdolności. Na wstępie warto zadać uczniowi/klientowi pytania:

Co chcesz osiągnąć? – Należy bardzo skrupulatnie określić cel. Jeśli klient stwierdzi, że chce zdać egzamin FCE dopytać: ale po co? Co Ci to da? Być może klientowi tak naprawdę zależy na swobodnej komunikacji w czasie podróży. I wtedy ten egzamin zahaczający o niezliczoną ilość gramatyki i wyjątków wcale nie jest mu potrzebny. I być może dlatego tracił motywację i uczy się języka bez skutku już 8 lat, bo nie uczy się tego, co z jego punktu widzenia jest mu potrzebne.  Bo nie może świętować sukcesów, nie ma efektów, bo zamiast mówić coraz swobodniej, jest na etapie uczenia się czasów.

Co mu pomoże osiągnąć cel? – To uczeń/klient ustala  na podstawie wcześniejszych doświadczeń w jakich warunkach najlepiej mu się uczy, co powoduje zwiększenie motywacji, które rodzaje zadań działają na niego mobilizująco.

Co mu może utrudniać osiągnięcie celu? – Uczeń/klient podaje powody, dla których wcześniej rezygnował z nauki, np. brak czasu, brak zainteresowania danym systemem nauki, brak efektów, brak możliwości wykorzystania wiedzy w praktyce. Ustala z coachem działania, które będą zapobiegać nawrotom danych sytuacji, np. Każdy miesiąc nauki jest zwieńczony spotkaniem towarzyskim, na którym klient będzie mógł wykorzystać w rozmowie swoją wiedzę. To wychodzenie ze strefy komfortu, zachęcenie klienta biznesowego do wykorzystania nabytych umiejętności językowych podczas prezentacji w pracy. Ważne: to klient ustala, co go będzie motywowało, jaki rodzaj wykorzystania zdobywanej wiedzy zapewni mu motywację do dalszej nauki.

Jakie przekonania o nauce języka towarzyszą klientowi? – Uważam, że to najważniejsza  i zarazem najtrudniejsza część w procesie coachingu językowego. Klient może wewnętrznie blokować naukę języków zakorzenionymi przekonaniami, które sobie powtarza od lat, np. nie mam talentu do nauki języków, nie mam umysłu poligloty, łatwiej tym, którzy pochodzą z domu inteligenckiego, młodym jest łatwiej itp. Praca na zmianie przekonania, na uświadomieniu sobie, że to przekonanie nie jest faktem – jest kluczowa w procesie uwolnienia zasobów klienta.

Jaką wartość realizujesz osiągając ten cel? – pytanie otwierające najważniejsze pokłady motywacji klienta. Co klientowi da zrealizowanie tego celu? Jakie są jego nadrzędne wartości?  Może wartością klienta jest Rozwój? A może Zdrowie? Czy klient wie, że ucząc się języka zwiększa obszar swojego mózgu? Że powstaje siatka nowych połączeń neuronów? W tej części uczeń przekuwa cel w swoje wartości, umiejscawia je w najważniejszych obszarach swojego życia, by podnieść poziom motywacji. Będzie mógł do tego wracać za każdym razem, kiedy ogarnie go niechęć.

Co Ci da zrealizowanie celu? – Klient buduje wachlarz korzyści dla siebie, np. wyjazdy służbowe, kontakty towarzyskie, komfort rozmowy, wizerunek eksperta.

Tak przygotowany proces nauki języka ma większe szanse powodzenia.  Warte podkreślenia jest, że to klient odpowiada za efekt nauki. Coach pomaga mu uwolnić zasoby i możliwości, które posiada, uwolnić się z przekonań hamujących naukę, wracając do wartości, jakie kierują klientem, dokonywać zmiany w procesie  i technice nauki wraz z rozwojem klienta. Podsyca jego motywację, doceniając sukcesy. Podkreśla, jakie wartości realizuje. Towarzyszy mu w zmianie, która dokonuje się nie tylko w obszarze komunikacji, ale w nim samym.

Sokrates

  Nikogo niczego nie mogę nauczyć. Mogę jedynie sprawić , że zacznie Myśleć.

2. Co według Ciebie jest najważniejszym składnikiem motywacji? Co zrobić, aby podtrzymywać motywację na wystarczającym poziomie? Co trzeba robić, aby była ona odnawialna?

Motywację dzielimy na zewnętrzną, wewnętrzną i lękową. Przenosząc to na warunki szkolne, można powiedzieć, że:

  • Motywacja zewnętrzna to chęć uzyskania dobrej oceny, spełnienia oczekiwań rodziców i nauczycieli, bycia najlepszym w klasie
  • Motywacja lękowa to strach przed złą oceną, reprymendą nauczyciela, upomnieniem rodzica, posiadania najgorszych ocen w klasie, niezdania egzaminu
  • Motywacja wewnętrzna to radość ze zdobywania wiedzy, czerpanie przyjemności z nauki, świadomość korzyści z edukacji itp.

System ocen w nauczaniu wymuszania motywację zewnętrzną i lękową. Na jednego ucznia będzie bardziej działała sytuacja lękowa, na drugiego wzmocnienia pozytywne.

Optymalną motywacją jest ta płynąca z wewnątrz. I to jest właśnie motywacja, którą można by określić motywacją odnawialną, bo przy silnej motywacji wewnętrznej wystarczy czasem jeden impuls, by na nowo wzniecić chęć do działania w chwilach słabości. Silnikiem motywacji wewnętrznej jest WIZJA.  Wizja i korzyści są w moim odczuciu motorem napędowym działania.  Wspólna wizja sukcesu, misja w działaniu pozwalają identyfikować się z celem i motywować samodzielnie. Jaka wizja dla uczniów?

Misją nauczyciela jest wydedukować swoich wychowanków na jak najlepszym poziomie, ale czy misją uczniów jest bycie wyedukowanym na jak najlepszym poziomie?

Taka świadomość przychodzi z czasem i nierzadko po latach w szkolnej ławie. Co zrobić, by obrać wspólny kurs i wytyczyć jedną misję? Znaleźć KORZYŚCI z bycia wyedukowanym. I co ważne: nie korzyści z edukacji, ale z bycia WYEDUKOWANYM w czasie dokonanym.  Zawsze na początku pracy z grupą uczniów sporządzić listę korzyści dla nich wszystkich  z posiadania wiedzy, dostosowaną do aktualnego rozwoju dzieci. Inaczej taka rozmowa będzie wyglądała z nastolatkami, a inaczej dziećmi z wieku wczesnoszkolnym, np.:

Rozmowa z nastolatkami:

  • Zdam na upragnione studia (jakie to są, co Ci jest potrzebne?)
  • Zdobędę wymarzoną pracę (jaką, czego potrzebujesz?)
  • Poszerzam swoje kontakty towarzyskie na wakacjach (nauka języka obcego)
  • Zarządzam świadomie i odpowiedzialnie swoim budżetem (matematyka)
  • Buduję pasywny dom, dzięki czemu oszczędzam na zużyciu energii (fizyka)
  • Samodzielnie tworzę kosmetyki (chemia)
  • W porę reaguję na sygnały wysyłane przez moje ciało (biologia)
  • Jestem poczytnym dziennikarzem orientującym się w geopolityce (historia)
  • Prowadzę kulturalne dyskusje dotyczące sztuki, literatury, wzbudzając uznanie otoczenia, które chętnie zaprasza mnie na bankiety, elitarne wydarzenia towarzyskie (j.polski)

Rozmowa z dziećmi w wieku wczesnoszkolnym:

  • Samodzielnie czytam książki (j.polski)
  • Samodzielnie gram w gry (j. polski)
  • Samodzielnie oszczędzam, wiem, ile mi brakuje na upragnioną rzecz (matematyka)
  • Mam własną roślinę, którą hoduję (biologia/przyroda)

To tylko przykłady obrazujące, w jaki sposób wypisać z dziećmi ich korzyści. Najlepiej by było, gdyby każdy uczeń miał swoją teczkę, w której miałby zapisane swoje cele w czasie dokonanym! Czyli nie „będę” a „jestem” za parę lat. Czyli nie „mógłbym” a „robię”, jak tylko się nauczę. Co jakiś czas warto te cele aktualizować wraz z rozwojem ucznia, przypominać mu i wyciągać teczkę w chwilach zwątpienia. I wtedy klarować WIZJĘ. Najpotężniejsze narzędzie do motywowania. Wizualizacja to technika polegająca na wyobrażeniu sobie siebie w chwili osiągnięcia celu. Bardzo dokładne wyobrażenie, bazujące na pytaniach:

Jak wtedy wyglądasz?

Jak się czujesz?

Co robisz?

Co mówisz?

Jakich masz znajomych?

Co mówią o Tobie?

Świetne do rozmowy z nastolatkami. W przypadku dzieci młodszych należy pytania dostosować do ich rozwoju. Poprosić, by wyobraziły sobie, że umieją czytać i samodzielnie wybierają książeczkę w bibliotece i zapytać – jak się wtedy czują? Co mogłyby wtedy robić?

Wspólna misja to rozwój i osiągnięcie korzyści, jakie z niego płyną. Nie tylko dla siebie, ale i rodziny, otoczenia, może na większą skalę? (jak będziesz naukowcem dbającym o  ochronę środowiska, przysłużysz się całemu światu). Na początku trzeba poświęcić sporo czasu, by wyłuskać dla każdego to, co dla niego w edukacji najważniejsze. Warto jednak to zrobić, bo teczka z zapisanymi celami będzie narzędziem, kiedy zabraknie motywacji.  Uczy jeszcze jednego: odpowiedzialności za własną edukację, dzięki czemu zdejmuje z nauczyciela/rodzica lwią część pracy z motywacją zewnętrzną i lękową (której zwolennikiem nie jestem w tej sytuacji).

Warto świętować sukcesy. Co jakiś czas wyciągnąć na lekcji swoje teczki i spojrzeć, jak daleko zaszedłem? Czego mi jeszcze brakuje? Co mogę zrobić, by szybciej osiągnąć korzyści? A może mój cel chcę przedefiniować? Pamiętajmy, że czyjeś sukcesy są również motywacją zewnętrzną dla pozostałych.

„Wyobraźnia jest początkiem tworzenia. Wyobrażasz sobie to, czego pragniesz, chcesz tego, co sobie wyobraziłeś, i w końcu tworzysz to, czego chcesz”

George Bernard Shaw

3. Znasz może jakieś techniki, które pomogą zaangażować ucznia do aktywnego słuchania nawet nudnego tematu? W każdej dziedzinie, nawet tej najbardziej pasjonującej są zagadnienia mało porywające, w języku polskim także. Co zrobić, aby mimo wszystko być wtedy słuchanym?

Przygotować się na to. Na przekaz składają się forma i treść. Jeśli wiemy, że treść nie będzie fascynująca dla naszych słuchaczy, uatrakcyjnijmy formę przekazu. Zaskoczmy swoich słuchaczy. Może to być:

  • lekcja w formie gry, (scenariusz lekcji na podstawie jednej z popularnych aktualnie gier wśród uczniów),
  • wyjście w plener (jeśli jest taka możliwość),
  • zaproszenie gościa eksperta,
  • prezentacja,
  • wypełnienie na początku lekcji testu teoretycznie niemającego nic wspólnego z przedmiotem (by wzbudzić zaciekawienie),
  • podzielenie lekcji na bloki ( by uniknąć znudzenia) treść/ruch.

Pamiętajmy, że postawa i energia prowadzącego udziela się słuchaczom. Jeśli prowadzimy lekcję setny raz i wiemy, że temat nie cieszy się powodzeniem wśród uczniów, być może sami mamy takie nastawienie i swoją mową ciała pogłębiamy znużenie.  Nauczyciel jest poniekąd sprzedawcą. Sprzedawcą treści i wiedzy. W sprzedaży najpierw musimy sprzedać siebie, później nasz produkt.

Gdybym była przekonana, że po 10 minutach mojego mówienia, uczniowie nie będą mnie już słuchać, powiedziałabym na wstępie, że dzisiejsza lekcja będzie burzą mózgów. Przeczytam wstęp do tematu, a resztę zrobią sami w grupach i na koniec zaprezentują swoje wnioski, które ja podsumuję. Grupa która nie wyrobiłaby się w czasie, musiałaby dokończyć zadanie w domu. Mamy tutaj motywację lękową, bo nikt nie chce mieć zadania domowego, motywację zewnętrzną, bo każda grupa chce być pierwsza i najlepsza i jednocześnie pobudzenie do działania (praca w grupach), zmniejszające ryzyko zaśnięcia oraz wymóg słuchania (jak nie posłucham wstępu, nie zrobię zadania).

Gdyby widziała, że uczniowie mnie nie słuchają, użyłabym języka osobistego i powiedziała:

Czuję złość, kiedy mówię do Was, a Wy rozmawiacie między sobą. Czuję się zlekceważona. Co możemy zrobić, żeby ten temat Was zainteresował?

Mówiąc językiem osobistym wykazujemy się asertywnością, nie jesteśmy odbierani w sposób agresywny. Pytanie otwarte wymaga szerszej odpowiedzi i przerzuca część odpowiedzialności za spokój na uczniów, którzy muszą określić, czego potrzebują. Jest to komunikat autentyczny, klarowny, bez jakiejkolwiek oceny uczniów.

Można wyróżnić 3 filary ku temu, by być słuchanym:

Asertywność

Przykładem asertywności jest powiedzenie o swoim odczuciach związanych z brakiem zainteresowania i niestosownym zachowaniem.  To również niezgadzanie się na nieprzestrzeganie wcześniej ustalonych ram pracy na lekcjach (warto takie normy i zasady rozpisać na początku drogi edukacyjnej z wychowankami)

Akceptacja

Akceptacja uczuć uczniów, wyrażenie empatii – „rozumiem, że Cię to nie interesuje. Postarajmy się przetrwać te zajęcia na umówionych przez nas zasadach.

Współpraca

Zachęcenie do współpracy, wyrażenia pomysłów na ciekawszą lekcję. „Nie zgadzam się na to, byś się w ten sposób zachowywał. Rozumiem, że nudzi Cię ten temat. Proponuję, byś pomógł mi rozpisać kolejne punkty na tablicy. Ja będę miała pomoc, a Tobie szybciej minie czas.”

Te 3 filary pomagają budować autorytet nauczyciela. A stąd już krótsza droga do bycia słuchanym. I najważniejsze w byciu słuchanym… to umiejętność słuchania.

Ambrose Bierce
„Nudziarz to ktoś, kto gada wtedy, kiedy chcielibyśmy, żeby nas słuchano.”


Uzupełnij artykuł o:

Przekonania, które hamują nasz rozwój

Wartości, które pomagają realizować cele

Metody nauki języków obcych w 2 tygodnie

Pułapki asertywności

Etykiety, które ranią życie


MARZENA KUD

żona, mama Tymka i Luizy. Miłośniczka czarnej kawy, Paula Newmana i Charles’a Bukowskiego. Life&Business Coach, dziennikarz, manager z wieloletnim doświadczeniem w budowaniu zespołów i zarządzaniu sprzedażą. Autorka bloga Fitspirit.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *