Środa z Ewą – (nie tylko) nauczycielką angielskiego!

Kochani! Dziś środa wyjątkowa, ponieważ goszczę u siebie niezwykle ciepłą i kochaną Ewę – lektorkę języka angielskiego. Poznałyśmy się z Ewą na warsztatach włączających elementy coachingu w nauczaniu języków obcych. Od tej pory przyglądam się rozwojowi Ewy i cieszę się, że miałam możliwość poznać tę wspaniałą kobietę!

Agata:
Ewo! Dziękuję Ci, że przyjęłaś moje zaproszenie do projektu „Środa z…!”. Powiedz kilka słów o sobie!

Ewa:
Jestem przede wszystkim kobietą, która pełni niezliczoną ilość funkcji w swoim życiu w zależności od relacji z innymi ludźmi.
Zatem kobieta, żona, matka, córka, itd.  A nie przekomarzając się, bo wiem, że pytasz przede wszystkim o zawód, jestem lektorką języka angielskiego w procesie transformacji. Zamierzam zostać coachem językowym. No i mam pierwsze doświadczenia w zawodzie doradcy czy trenera wizerunku – pokazuję kobietom jak dobrze wyglądać!

Agata:
Tak, razem uczymy się, jak łączyć coaching z edukacją. To niesamowita przygoda, w której mogłyśmy wspólnie uczestniczyć! Powiedz mi w takim razie, czy dobrze rozumiem, że wykonywany obecnie zawód zawsze był twoim marzeniem?

Ewa:
Jako mała dziewczynka często bawiłam się w ” szkołę” z przyjaciółką zza ściany. Miałyśmy dziennik, sprawdzałyśmy obecność i wystawiałyśmy oceny. Myślę jednak, że kręciła nas tzw. władza i kontrola, jaką w latach 80tych można było dosadnie odczuć w polskich szkołach. Nie myślałam wówczas o nauczaniu jako misji. Później zauważyłam, że frajdę sprawia mi tłumaczenie różnych rzeczy innym, pokazywanie i zachęcanie. W szkole średniej uczyłam się właściwie tylko języka angielskiego. Mieliśmy ogromny kłopot z lektorami, którzy przychodzili i odchodzili( liceum zaczęłam w roku 1990, a więc na początku transformacji przy otwartych granicach), zatem byłam raczej samoukiem. Uwielbiałam gramatykę i szybko zaczęłam tłumaczyć ją innym uczniom z dobrym skutkiem. Chyba wtedy pomyślałam o zostaniu nauczycielką.

Agata:
Jako mała dziewczynka – dokładnie jak ja 🙂 U mnie uczennicami były moja siostra i jej koleżanka! To chyba podobny początek kariery każdego nauczyciela, prawda? Powiedz proszę, jakie pozytywne sytuacje spotkały Cię podczas pracy? Domyślam się, że jest ich wiele, podziel się z Nami.

Ewa:
Całe mnóstwo. Przede wszystkim serdeczne relacje z uczniami – nie potrafię być belfrem z surową miną. Zazwyczaj z wszystkimi się zaprzyjaźniam. Ma to swoje złe strony – trudno egzekwować np. zadania domowe :)). Miłe jest też to, że moim uczniom się chce, że widzę postępy, że czasem wręcz przepoczwarzają się z nic nieumiejących w tzw. szóstkowych. Albo, że zaczęliśmy z niechęcią bo trzeba było, bo szkoła a teraz jest zapał i aktywność. No i lubię oczywiście uznanie i podziękowania!

Agata:
Oczywiście, to ważne, o czym mówisz. Kolejny temat, którym chcę się zająć to sylwetka lektora. Co, według Ciebie, buduje nauczyciela? Co Ciebie motywuje?

Ewa:
Myślę, że nauczyciela buduje doświadczenie. Zarówno zawodowe jak i życiowe. Z naciskiem na życiowe. Ważny jest rozwój zawodowy, szkolenia, nowości, technologie ale w pracy nauczyciela najbardziej liczy się świadomość, że po drugiej stronie jest człowiek. Ktoś, kto ma swoje lęki, blokady, oczekiwania, jest emocjonalny i ma jak każdy z nas problemy. Dlatego ważne jest aby edukator pracował nad własnym rozwojem osobistym, obserwował swoje relacje ze ludźmi, wyciągał wnioski z tego, co się zadziało zarówno pozytywnego jak i negatywnego, uczył się na błędach, miał w sobie dużo samorefleksji. To daje umiejętność rozumienia ucznia, wychwycenia jego naturalnych predyspozycji, potencjału ale też wszelkich zahamowań i obaw. Wtedy nauczyciel jest „zbudowany”.

Agata:
Jesteś z Poznania – jak to miasto wpływa na Twój  rozwój?

Ewa:
Mieszkam w małym miasteczku, nie ma nawet praw miejskich, więc jest właściwie wsią. Niestety, niewiele tu się dzieje, aby miało na mnie, jako nauczyciela, znaczący wpływ. Mogę natomiast korzystać z piękna natury (mamy wiele lasów i jezior w okolicy) i relaksować swój umysł i ciało po emocjonującej, pełnej wyzwań ale jednak ciężkiej pracy 😉
Po wiedzę w ostatnich miesiącach jeżdżę aż do Warszawy, zgłębiając tajniki zawodu coacha językowego, ale ponieważ mieszkam w pobliżu Poznania w razie potrzeby mogę znaleźć jakieś rozwojowe warsztaty. No i korzystam na masową skalę z internetu.

Agata:
Jesteś specjalistką od wizerunku, dlatego kolory to dla Ciebie coś bardzo bliskiego. Porozmawiajmy o barwach w pracy nauczyciela. Jakie kolory są w pracy lektora języka obcego?

Ewa:
Raczej jasne, kolorowe z niewielką ilością szarości. Lubię to, co robię, myślę, że pasjonuje mnie praca z drugim człowiekiem, która ma spowodować, że on się rozwinie, czegoś nauczy, będzie szczęśliwszy. Uwielbiam patrzeć na dumne miny moich słuchaczy, kiedy chwalę ich postępy lub kiedy Ci szkolni przybiegają z piątką lub szóstką. Początki jednak były trudne, wdrażałam się w zawód pilnie przygotowując się do lekcji. Godziny upływały nad szukaniem ciekawych materiałów. Kontakt z uczniem był też wyzwaniem – różny wiek, różne poziomy i oczekiwania. Z biegiem lat wszystko stało się prostsze. Mogę to porównać do jazdy samochodem – na początku jadąc kontrolujesz wszystko, patrzysz na zmianę biegów, jedziesz wolno, rozglądając się. W miarę wzrostu przejechanych kilometrów, te rzeczy stają się oczywiste. Natomiast należy pamiętać, żeby nie wpaść w rutynę.

Rutyna może zgubić zarówno nauczyciela, jak i kierowcę.

Agata:
Jak można usprawnić nauczanie języków obcych? Jakie metody polecasz? Co Tobie pomaga być jeszcze lepszym?

Ewa:
Ucząc języka obcego należy mieć na uwadze wiele aspektów. Przede wszystkim należy ustalić kim jest osoba, którą uczę, jakie są jej predyspozycje, dlaczego chce się uczyć, jakie ma potrzeby i cele, jakie ograniczenia mogą stanąć mu na drodze i wreszcie jakie metody nauczania będą strzałem w dziesiątkę. W coachingu językowym są to sprawy kluczowe i dlatego tak bardzo podoba mi się idea indywidualnego podejścia do ucznia. Oczywiście jest  to dużo trudniejsze w grupie, ale poświęcając trochę więcej uwagi i czasu swoim uczniom jesteśmy w stanie powyższe rzeczy ustalić. Efekty są warte zachodu. Podoba mi się również idea metod aktywnych, w których celem nadrzędnym jest ” uruchomienie” ucznia, przerzucenie na niego dużej dozy odpowiedzialności za własny proces edukacyjny. Uczeń sam dochodzi do odpowiedzi, współpracuje w grupie, uruchamia większość zmysłów, często pracuje w oparciu o własne emocje.

Lektor ” coachujący” dostarcza narzędzi, uczeń staje się rzemieślnikiem tworzącym własne dzieło.

W nauczaniu języków obcych ważny jest kontakt z żywym językiem i wiadomo nie od dziś, że proces uczenia się przebiega dużo szybciej tam gdzie się tym językiem komunikuje. Dlatego ucząc jak w naszym przypadku w Polsce, ważne jest, żeby podsuwać uczniom narzędzia, które  będą namiastką naturalnego środowiska językowego i w konsekwencji, maksymalnie przyspieszą i usprawnią jego postęp . Z pomocą przychodzi internet i technologia. Kanały na youtube, aplikacje interaktywne, blogi, podcasty, strony o tematyce zgodnej z zainteresowaniami ucznia, odwołujące się również do jego emocji.

Agata:
I już na koniec, powiedz o swoich marzeniach zawodowych!

Ewa:
Bardzo bym chciała uczyć osoby zmotywowane i umieć tę motywację z nimi podtrzymywać. Cieszyć się z nimi ich osiągnięciami i być świadkiem wynikającej z nich Nauka języka obcego jest procesem w rozwoju osobistym. Nie ma chyba nic bardziej satysfakcjonującego jak być jego współtwórcą.
Natomiast co do mojej drugiej profesji, a więc doradzania w kwestiach wizerunku chciałabym móc otworzyć kobiety na gotowość ulepszenia swojego wyglądu i przekonania ich, że czując się pięknymi i atrakcyjnymi, będą akceptować siebie i czuć się pewnie. A takie przekonanie bardzo często prowadzi do zmian na lepsze w innych aspektach swojego życia, również w rozwoju osobistym!

Agata:
Kochana Ewo! Pięknie dziękuję Ci za czas, który poświęciłaś na naszą rozmowę 🙂 A dla naszych czytelników mam informację: Ewa jest stylistką mody, która rozwija swoje skrzydła! Zachęcam do zaglądania na jej stronę!

A teraz chodźmy na przejażdżkę rowerem, bo przecież mamy lato!

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *