W kuchni z głową i dla głowy

O dietę często jestem pytana. Czym zastępuję białko zwierzęce? Skąd biorę pomysły na obiady? Czy jak przechodzę obok budki z kurczakiem to od samego zapachu „leci mi ślinka”?

Jako wegetarianka bywam obiektem kulinarnego zainteresowania. Złośliwości też, ale na szczęście coraz rzadziej. Może dlatego, że się starzeję i już nie tak chętnie, jak kiedyś daję się ponieść w dyskusji na temat wegetarianizmu? Pewne jest to, że świat idzie naprzód, przybywa osób zainteresowanych zdrowym odżywianiem, a menu w polskich restauracjach i cateringach jest coraz bogatsze. Dobry przykład to niedawna konferencja oświatowa w Gdańsku. Po pierwsze organizator pytał, jaką dietę preferuje każdy uczestnik wydarzenia, po drugie podczas każdego posiłku można było wybrać ulubione stanowisko – mięsne, rybne lub wegetariańskie. Co więcej, kucharz nie krzywił się na moje pytanie, czy zupa dyniowa, podawana wszystkim, jest jarska. Naprawdę jeszcze całkiem niedawno było to nie do pomyślenia. Kilka lat temu planowałam z grupą znajomych wyjazd do Zakopanego. Koleżanka wybrała ośrodek, w którym zapewnione były posiłki – śniadania i obiadokolacje. Późny obiad (większość z nas uciekała na cały dzień na narty) składał się z dwóch dań, więc żeby upewnić się, że nie umrę z głodu, zadzwoniłam i zapytałam o szczegóły. Sympatyczna gospodyni na moje pytanie, czy zupy gotowane są na mięsie, odpowiedziała: „Nie, spokojnie, tylko na kościach”…

Dlaczego o tym piszę? Dzielę się swoimi kulinarnymi doświadczeniami, ponieważ o ile dość często jestem pytana o jedzenie ze względu na życie prywatne, to naprawdę rzadko poruszany jest ten temat w obszarze bliskim mi zawodowo. Pracuję w wydawnictwie, prowadzę miesięcznik dla nauczycieli, który być może część z Was zna. Od czasu pisania pracy licencjackiej na studiach biologicznych aktywnie uczestniczę także w życiu Wielkopolskiego Stowarzyszenia Na Rzecz Osób z Chorobą Alzheimera.

Choroba Alzheimera to najczęściej  występująca  postać  otępienia  (zespołu  objawów wywołanych chorobą mózgu), nieodwracalna, postępująca choroba mózgu, która niszczy pamięć, umiejętność myślenia i wykonywania codziennych czynności. Polega na zaniku komórek nerwowych i ich połączeń, który jest spowodowany odkładaniem się w tkance mózgowej nieprawidłowych białek o patologicznej strukturze. Zwykle rozpoczyna się po 65. roku życia, w niewielkim procencie występuje także u osób młodszych. Rozwija  się  skrycie  i  powoli;  jej  początkowe  objawy  mogą  być i  interpretowane  jako  cechy  przedwczesnego  starzenia  się  lub następstwo stresujących przeżyć. Niestety wciąż jest nieuleczalna – nie istnieje jeszcze lek, który mógłby zatrzymać rozwój choroby lub całkowicie ją wyleczyć. Choroba znacznie odbija się na zdrowiu opiekunów osób chorych – badania wykazały, że są oni narażeni na ogromny stres, częściej zapadają na choroby  układu  krążenia,  gorzej  znoszą  ból,  mają  słabszą  odporność, przez co częściej chorują z powodu infekcji wirusowych. Alzheimer dotyka  na  świecie  35  mln  ludzi; w  Polsce  cierpi  na  niego  ponad 250 tys. osób.

W stowarzyszeniu najpierw byłam wolontariuszką zbierającą dane do swoich prac dyplomowych, a później w pełni zaangażowałam się w działalność organizacji. Obecnie często biorę udział w spotkaniach z opiekunami chorych, przygotowuję materiały na stronę, realizuję projekty, organizuję wydarzenia. Kontaktują się z nami różne osoby. Opiekunowie pytają głównie o komunikację z chorym i radzenie sobie z trudnymi objawami alzheimera – jak reagować na powtarzające się pytania, co zrobić, gdy chory mąż oskarża o kradzież, jak odebrać choremu kluczyki do samochodu itd. Rzadko pada pytanie o właściwe odżywianie, a przecież ma ono ogromne znaczenie, wpływa m.in. na kondycję zarówno chorego, jak i jego opiekuna, a co równie istotne – może zapobiegać chorobie Alzheimera. Młodsze osoby, piszące do nas maile albo odwiedzające nasze stoisko np. na targach, owszem, pytają o prewencję, ale są bardzo zdziwione, że warto zwrócić uwagę na dietę.

Choroba alzheimera – 10 głównych znaków ostrzegawczych:

  • Zaburzenia      pamięci      utrudniające      codzienne funkcjonowanie
  • Trudności     w     wykonywaniu     codziennych     prac domowych
  • Zaburzenia językowe
  • Dezorientacja co do czasu i miejsca
  • Kłopoty w ocenie
  • Zaburzenia myślenia abstrakcyjnego
  • Gubienie rzeczy
  • Zmienny nastrój
  • Zmiany osobowościowe
  • Utrata inicjatywy

W swojej pracy magisterskiej na temat choroby Alzheimera miałam dział poświęcony tzw. czynnikom ryzyka. Wtedy było ich ok. dziesięciu. Teraz nie ma tygodnia, by nie pojawiły się jakieś nowe doniesienia na ten temat. Jednak najważniejszy czynnik ryzyka w chorobie Alzheimera to niezmiennie wiek – „ten okrutny Niemiec” (odkrywcą choroby Alzheimera jest Alois Alzheimer – niemiecki lekarz) dotyka głównie seniorów. Świetnym pomysłem na uniknięcie tej choroby byłoby więc niestarzenie się, ale niestety póki co eliksir młodości pozostaje w sferze marzeń. Nie ma też innego, jednego złotego środka. Tak jak za życia pacjenta nie ma stuprocentowej pewności, że to choroba Alzheimera (pewnego rozpoznania można dokonać dopiero po śmierci), tak nie ma pewności, że pijąc zieloną herbatę, czy wykonując codziennie jakiś zestaw ćwiczeń nie zachorujemy. Dość jednak tych pesymistycznych informacji, są też dobre! To i owo można m.in. jeść i pić, by choć trochę uciec alzheimerowi, a na pewno można dzięki temu uczynić swoje życie smaczniejsze, więc warto próbować.

Poniżej znajdziecie 10 wybranych przeze mnie kulinarnych bohaterów do spraw zwalczania alzheimera. Czytając je, pamiętajcie proszę, że nie jestem lekarzem, potraktujcie to raczej jako inspiracje do dalszych poszukiwań. Więcej informacji na ich temat oraz jeszcze więcej składników o pozytywnych właściwościach znajdziecie w mniej lub bardziej fachowej literaturze, czy
w poradnikach dostępnych np. w takich stowarzyszeniach jak „moje”.

1
Ostatnio na łamach „International Journal of Epidemiology” brytyjscy naukowcy przekonywali, że najdłuższe życie zapewnia spożywanie dziennie 10 porcji warzyw i owoców (10 x 80 gramów warzyw lub owoców). Teraz podsumujcie swój dzień, policzcie i przyznajcie się – ile porcji wam brakuje?

2
Jej wysokość kurkuma – ulubiona przyprawa w naszym stowarzyszeniu. Związki w niej zawarte, a konkretnie w korzeniu szafranu indyjskiego, stymulują wzrost komórek nerwowych, czyli tych, które alzheimer tak szybko i bezlitośnie niszczy. Pomyślcie, do czego moglibyście dodawać kurkumę. Ja gorąco polecam zupę marchewkowo-dyniową z dodatkiem mleczka kokosowego, pieprzu ziołowego, imbiru i właśnie kurkumy. Piękny kolor, smak i zapach

3
Zostańmy przy zapachach. Z badań amerykańskich naukowców wynika, że L-arginina – aminokwas zawarty w czosnku może przyczyniać się do hamowania uszkodzeń komórek mózgowych wywoływanych przez stres środowiskowy. Jak często należy go jeść? Ponoć przynajmniej dwa razy w tygodniu.

4

Orzechy włoskie – swoim kształtem przypominają mózg i rzeczywiście o niego dbają. Dieta zawierająca te orzechy wpływa na poprawę zdolności uczenia się i pamięć, a ponieważ zawiera dużo przeciwutleniaczy – może także chronić przed zmianami neurodegeneracyjnymi. Wprawdzie badania przeprowadzono na myszach cierpiących na alzheimera, ale orzechy włoskie mają także wiele innych cennych właściwości, więc jak tylko skończycie czytać ten artykuł, to bierzcie się do łupania!

5
U osób, u których podejrzewa się chorobę Alzheimera, warto zbadać poziom witaminy B12, ponieważ zdarza się, że to jej niski poziom odpowiada za obserwowane problemy m.in. z koncentracją. Co więcej, niedobór witaminy B12 może przyspieszyć rozwój choroby Alzheimera. Co więc warto jeść? Tę witaminę zawierają wyłącznie produkty pochodzenia zwierzęcego (mięso, ryby, produkty mleczne). Wegetarianie, w tym szczególnie weganie, witaminę B12 powinni więc suplementować. Tutaj podzielę się z Wami prywatą – nigdy nie miałam z jej poziomem problemu, a nie jem mięsa od prawie ośmiu lat. Witaminę B12 suplementuję, ale często mam wrażenie, że osoby niebędące na diecie wegetariańskiej korzystają ze zdecydowanie większej ilości „wspomagaczy”.

6

Idźmy teraz w stronę deserów. Warto jeść jagody (borówki, truskawki, maliny, jeżyny), ponieważ poprawiają one komunikację między komórkami nerwowymi. Ile? Pół kubka albo nawet cały dziennie – tak radzą naukowcy z Rush University Medical Center w Chicago. Jeśli nie mogę jeść świeżych jagód w ogrodzie teściów, bo akurat jest zima, to sięgam po mrożone i robię np. muffiny, a Wy?

7

Jak muffiny to kawa, prawda? Podobno badani w Finlandii mężczyźni i kobiety, którzy pili nawet do pięciu filiżanek kawy dziennie, mieli o 65 proc. niższe prawdopodobieństwo zachorowania na alzheimera. Coś mi się wydaje, że to za dużo, bo na pewno znajdą się badania, które udowodniły negatywne właściwości kawy spożywanej w takiej ilości, ale… dla jednej, dwóch filiżanek dziennie macie już usprawiedliwienie.

8

A jeśli nie kawa, to zielona herbata. Naukowcy z Uniwersytetu Missouri wykazali, że połączenie jej z aktywnością fizyczną może znacznie wpłynąć na mniejszą zapadalność na alzheimera.

9

I jeszcze jeden napój – czerwone wino. Optymalna ilość to ponoć jeden kieliszek dla kobiet i dwa kieliszki dla mężczyzn dziennie. Większa ilość może zwiększać ryzyko demencji.

10
Na koniec coś bardzo ważnego, co ściśle wiąże się z jedzeniem, choć nim nie jest. To towarzystwo, aktywność społeczna, bliskość… bliskich osób. Warto spotykać się, rozmawiać, dzielić radościami i troskami. Aktywne życie towarzyskie pomaga zapobiegać alzheimerowi i można je świetnie połączyć z odpowiednią dietą!

Smacznego!

PS Gdybyście kiedykolwiek zauważyli u siebie lub swoich bliskich niepokojące objawy mogące wskazywać na chorobę Alzheimera, koniecznie zgłoście się do specjalisty. Nie lekceważcie nawet najmniejszych podejrzeń, ponieważ wczesna diagnoza daje szansę na spowolnienie rozwoju choroby lub nawet jej zatrzymanie. Możecie też szukać wsparcia w stowarzyszeniach alzheimerowskich. W naszym regularnie odbywają się bezpłatne badania pamięci, które są pierwszym krokiem do stwierdzenia, że dzieje się coś złego. Najgorsze, co można zrobić, to czekać aż choroba się rozwinie i doprowadzi rodzinę do sytuacji podbramkowej.


Bibliografia:

J. Carper, 100 sposobów zapobiegania chorobie Alzheimera, InRock, Poznań 2011.

10 porcji warzyw i owoców dziennie najbardziej przedłuża życie, Polska Agencja Prasowa, www.naukawpolsce.pap.pl/aktualnosci/news,413241,10-porcji-warzyw-i-owocow-dziennie-najbardziej-przedluza-zycie.html.

Dieta z orzechami włoskimi chroni przed chorobą Alzheimera, Kopalnia Wiedzy, www.kopalniawiedzy.pl/orzechy-wloskie-choroba-Alzheimera-dieta-pamiec-uczenie-Abha-Chauhan,21255.

H. Zhou, Z. Qu i wsp., Proteomic Analysis of the Effects of Aged Garlic Extract and Its FruArg Component on Lipopolysaccharide-Induced Neuroinflammatory Response in Microglial Cells, „PLOSE One”, http://dx.doi.org/10.1371/journal.pone.0113531.

J. Benson, Niesamowite właściwości kurkumy pomagają wrócić do zdrowia z objawów demencji, „Fakty dla zdrowia”, www.faktydlazdrowia.pl/niesamowite-wlasciwosci-kurkumy-pomagaja-wrocic-do-zdrowia-z-objawow-demencji/.

Zielona herbata kontra Alzheimer, Polska Agencja Prasowa, www.polskieradio.pl/23/266/Artykul/297474,Zielona-herbata-kontra-Alzheimer.


O autorce artykułu:

Agata Blachowska (Białachowska)
Absolwentka biologii człowieka i podyplomowego dziennikarstwa,
z zaangażowaniem łącząca obie pasje. Redaktor prowadząca miesięcznik „Sygnał. Magazyn Wychowawcy”, wolontariuszka i członkini zarządu  w Wielkopolskim Stowarzyszeniu Na Rzecz Osób z Chorobą Alzheimera. Autorka i współautorka wielu projektów oraz m.in. artykułów i wywiadów związanych z seniorami i edukacją. Budzi się, gdy trzeba coś wymyślić i zaplanować, a najlepiej także ubrać w słowa i zobrazować

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *